niedziela, 13 grudnia 2015

Niedziela #2

W tym tygodniu przeczytałam "Wodnego rumaka" Holly Webb, z serii Uwolnij magię.. Tak jak mówi tytuł jest to książka dla dzieci 8-10 letnich... Tak, JA fanka horrorów, kryminałów i wszelkiego rodzaju książek filozoficznych wzięłam się za czytanie książek o księżniczkach i magicznych konikach... Ba! Mi ta książka się podobała. Chyba mi ostatnio gorzej, ponieważ, prócz "Wodnego rumaka" wypożyczyła dwie książki przygodowe; "Kod Królów" i "Ulysses Moore. Antykwariat ze starymi książkami.", obie autorstwa Pierdemencio Baccalario. Zaczęłam czytać Kod Królów i również mi się podoba. Chyba po prosty potrzebuje odmiany. 

Jeśli chodzi o lekarzy, to dostałam jakieś leki na zatoki. Do psychologa ZAPISY od nowego roku. Okulista w styczniu. W szkole walczę o stypendium. W moim gimnazjum jest 700 zł, więc warto, szczególnie, że zbieram na nowego laptopa. Na razie wychodzi mi może 4.60, a żeby je dostać musze mieć co najmniej 4.80. Coś słabo to widzę. 

W sobotę znowu spotkałam się z paczką z tamtego piątku. Tym razem w Amber. Trochę się tego obawiałam, choć inicjatywa wyszła z mojej strony, ale było genialnie. Serio nie pamiętam kiedy ostatnio się tak uśmiałam :D Nawet przestaje się czuć dziwnie w pobliżu Krzysia, doszłam do wniosku, że jest tak ponieważ : 1. To chłopak, więc odruchowo jest jakaś taka bariera; 2. Dopiero go poznaje, spotkałam go zaledwie 3 razy do tej pory.




6 komentarzy:

  1. :) zapraszam an rozdanie ZOEVA http://madziakowo.blogspot.com/2015/12/rozdanie-wygraj-paletke-zoeva.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam rok temu tak samo jak ty z książką dla dzieci! Z tym, że była ona o magicznych jednorożcach, nieudany prezent na 8 urodziny, wtedy jeszcze niewiele czytałam. :) Grunt, że mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie racja - ważne, że się podoba :)

      Usuń
  3. Książek dla dzieci może nie czytam, ale przygodówki chętnie :D U mnie jest stypendium 2 580 zł :D Ale muszę mieć najlepszą średnią w szkole całej... Więc choć w tamtym roku mi się udało... To jakoś w tym średnio to widzę :D
    Ja nigdy nie miałam problemu w relacjach z chłopakami ^^ Nawet lepiej dogaduje się z nimi niż z dziewczynami :D
    A tak czytałam też twój poprzedni post, ale komentuję już tu - ja w sumie się rzadko stresuję, mój stres jest podświadomy i się wtedy źle czuje ^^ Ale mogę ci poradzić jedno - jeżeli sie stresujesz, powiedz sobie, że nie ma bata - dasz radę! :) I zapewniam cię, ze ją dasz ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie 3 tysiące, nieźle O.o Gratuluje, ja sobie nawet nie wyobrażam jak to jest być najlepszą w szkole jeśli idzie o naukę. Już z miejsca na głowę bije mnie mój brat swoja średnią :) Dziękuje dzięki za rade, może wezmę się w garść jak sobie wmówię, że potrafię :*

      Usuń