czwartek, 31 grudnia 2015

Nowy Rok

Dziś Nowy Rok, a zatem życzę wam szczęścia i pomyślności w nachodzących 366 dniach. :) Ja osobiście już dawno przestałam wierzyć w te wszystkie bzdury typu "Od nowego roku przejdę na dietę"; "W przyszłym roku poprawie oceny"; "Będę lepszym człowiekiem". Mimo to Nowy Rok kojarzy mi się z zakończeniem, początkiem i szansą dlatego, chociaż, że irytuje mnie to całe gadanie o starcie po 31, to zawsze obchodzę ten dzień z uśmiechem na twarzy i wam również życzę tego samego. I oby ten śnieg wreszcie spadł ! ^-^


wtorek, 29 grudnia 2015

Boże Narodzenie - prezenty

W tym roku moje prezenty przedstawiają się następująco :
  • Manga "Noragami" tom 1
  • Olejek do kąpieli "tutti frutti" wiśnia & porzeczka
  • Peeling do kąpieli "tutti frutti" wiśnia & porzeczka
  • Kalendarz
  • Mnóstwo słodyczy
  • Spodnie dresowe
  • 200 zł
  • Ręcznie dziergane serce
  • Tusz do rzęs "Wibo"
  • Manga "Jak zostałam bóstwem!?" tom 4

Prócz tego dostałam jeszcze parę upominków, ale zapisałam tutaj tylko takie najważniejsze dla mnie prezenty. Jak wiecie zbierałam na laptopa, więc to 200 zł to chyba najbardziej znaczący dla mnie prezent. Wczoraj pojechałam z ciocią do Makro i znalazłam świetny sprzęt od Lenovo - od wczorajszego popołudnia wywołuje u mnie euforie. Był na przecenie bo z aż 2249zł spadł na 1709zł. 

A wy ? Co dostaliście na święta ? <3


czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt !

Mamy Święta.

Tak, Święta. A ja, już któryś rok z rzędu nic nie czuje. Żadnej tej magii świąt, podniecenia, wspólnoty itp. Jedyne co tak naprawdę lubię w świętach to prezenty, a te i tak od 4 lat wybieram sama. W dodatku już z rana pokłóciłam się z ciocią, która mieszka z nami. Przeryczałam cały ranek. Nienawidzę jak skaczą mi hormony, zawsze potem beznadziejnie się czuję. 

A wy lubicie święta? W każdym razie : Wesołych Świąt dla wszystkich, którzy je obchodzą !

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Niedziela #3

Chyba uda mi się jednak zdobyć stypendium. Może, powtarzam m-o-ż-e wyjdzie mi nawet 5.00 ! Jestem co najmniej rozanielona od kiedy do tego doszłam. Co prawda liczyłam, że z WOSu będę mieć 6, ale 5 też mnie zadowala, choć martwi mnie czy w przyszłym półroczu nie zepsuje mi średniej. Dla wyjaśnienia, u nas jest tylko w 1 półroczu WOS. Aktualnie zbieram na nowego laptopa, więc potrzebuje jakiś 2 tyś, a stypendium idealnie mi wypełni aktualny brak pełnej kwoty. Już nawet wiem jaki mniej więcej laptop chce. Widziałam kiedyś taki, który działał na klawiaturę i na dotyk jak tablet, oraz można go montować do ściany. W tamtym roku miałam sobie taki kupić, ale koniec końców stwierdziłam, że jeszcze nie potrzebuje nowego.

W sobotę wyszłam z Olą na miasto, a w zasadzie do Amber(galerii). To nawet zabawne, ponieważ kiedyś nie rozumiałam jak można spędzać pół dnia w sklepach. Teraz, co prawda dalej nie potrafię tego wytłumaczyć, ale kiedy słyszę "może spotkamy się jutro w Tęczy?" to od razu się zgadzam. Tym razem jednak umówiłyśmy się najpierw na lodowisko, a dopiero później do galerii. Po dojechaniu do aquaparku powiedziano nam jednak, że lodowisko nie mają ale jest na Hanki coś, a na stronie przecież wyraźnie mają napisane, że lodowisko jest w ich usługach... Koniec końców po czekaniu pół godziny na jakimś zadupiu na autobus, dojechałyśmy na miejsce - do Amber, łyżwy sobie odpuściłyśmy.

Moja wizyta u psychologa jest ustalona na 20 stycznia. W zasadzie to mnie na niej  nie będzie, tylko moja mama tam być i powiedzieć pani psycholog jaki jest mój problem. Znając życie trafie do niej o wiele później, nie ma to jak polska służba zdrowia.





niedziela, 13 grudnia 2015

Niedziela #2

W tym tygodniu przeczytałam "Wodnego rumaka" Holly Webb, z serii Uwolnij magię.. Tak jak mówi tytuł jest to książka dla dzieci 8-10 letnich... Tak, JA fanka horrorów, kryminałów i wszelkiego rodzaju książek filozoficznych wzięłam się za czytanie książek o księżniczkach i magicznych konikach... Ba! Mi ta książka się podobała. Chyba mi ostatnio gorzej, ponieważ, prócz "Wodnego rumaka" wypożyczyła dwie książki przygodowe; "Kod Królów" i "Ulysses Moore. Antykwariat ze starymi książkami.", obie autorstwa Pierdemencio Baccalario. Zaczęłam czytać Kod Królów i również mi się podoba. Chyba po prosty potrzebuje odmiany. 

Jeśli chodzi o lekarzy, to dostałam jakieś leki na zatoki. Do psychologa ZAPISY od nowego roku. Okulista w styczniu. W szkole walczę o stypendium. W moim gimnazjum jest 700 zł, więc warto, szczególnie, że zbieram na nowego laptopa. Na razie wychodzi mi może 4.60, a żeby je dostać musze mieć co najmniej 4.80. Coś słabo to widzę. 

W sobotę znowu spotkałam się z paczką z tamtego piątku. Tym razem w Amber. Trochę się tego obawiałam, choć inicjatywa wyszła z mojej strony, ale było genialnie. Serio nie pamiętam kiedy ostatnio się tak uśmiałam :D Nawet przestaje się czuć dziwnie w pobliżu Krzysia, doszłam do wniosku, że jest tak ponieważ : 1. To chłopak, więc odruchowo jest jakaś taka bariera; 2. Dopiero go poznaje, spotkałam go zaledwie 3 razy do tej pory.




czwartek, 10 grudnia 2015

Wishlista Gwiazdkowa

Wishlista, czyli lista życzeń :) A tutaj mam okazję zaprezentować wam moją :

1. Kalendarz, najlepiej Reginy Brett, której twórczość kocham. Widziałam go niedawno w Empiku.

Źródło
                       2. Serie mang "Ao haru ride". Mam już pierwszą część i jestem ciekawa reszty.
Źródło

3. Serie mang "Nana". Kocham anime i już od dawna marze o tych arcydziełach <3 Nie ukrywajmy jednak, całość jest droga.




4. Tabletki Hairvity. Mam obsesje na punkcie włosów, a one są podobno rewelacyjne.



5. Porządną odżywkę do paznokci. Ostatnio nie mogę trafić na żadną dobrą.

Na razie to tyle, a wy jakie macie pragnienia ? :*

wtorek, 8 grudnia 2015

Kino, nowe znajomości...

W piątek byłam w kinie ze swoja klasą. Podzieliliśmy się na dwie grupy, jedni na Listy do M 2 a reszta w tym ja na Kosogłosa. Kocham książki z tej serii, więc nie mogłam sobie odpuścić choć zazwyczaj nie biorę udziału w tego rodzaju wyjściach. Zazwyczaj kończy się to moim wkurwem na klasę i cały świat. Tym razem jednak udało mi się jakąś jednak zignorować gnioty i skupić się na filmie. Był świetny, choć nie ma porównania do książki. Polecam go wszystkim fanom serii Igrzysk Śmierci <3 Po kinie zostałam z paroma znajomymi w galerii. Tak na dobrą sprawę po jakiś pół godzinie została tylko jedna/dwie osoby które znam więcej niż z widzenia. Nie powiem jednak było świetnie. Po dwóch godzinach dołączył do nas przyjaciel Oli Krzyś, który miał byś z nami od początku, ale okazało się, że jego klasa była na Igrzyskach w Amber a nie w Tęczy jak my. Od momentu w którym do nas dołączył właściwie cały czas kwiczałyśmy ze śmiechu, koleś jest rozbrajający :D Nawet Paulina, która wydawała mi się cicha, otworzyła się i okazała się być całkiem spoko. Później pojechałam z Olą na zajęcia plastyczne, na których zeszła ze mnie cała energia choć zazwyczaj czuje się na nich pełna energii i motywacji. Mimo wszystko zaliczam dzień do udanych. Myślę, że mogłabym spędzać więcej czasu w takiej ekipie, jak wtedy. Nie znałam połowy z tych osób, a bawiłam się o wiele lepiej niż przy swoich kumpelach. 

niedziela, 6 grudnia 2015

Niedziela #1

Wyniki ze szpitala już przyszły. Mam niedobór witaminy D, a konkretniej D3. Jest ona zawarta głównie w rybach i owocach morza. Lekarka przepisała mi ją w formie kapsułek, które wyglądają zminiaturyzowany tran, niestety pachną równie nieprzyjemnie. Prócz tego mama postanowiła, że od teraz ryba będzie u nas raz w tygodniu. Nie znoszę ryb, a owoce morza są drogie, więc nie mam wyboru. Już i tak zdążyłam się z nią o to pokłócić...
Prócz tego mam zalecenia, aby skierować mnie do psychologa, bo nie radze sobie ze stresem. Konkretnie to "kumuluje go w sobie, co objawia się silnymi bólami głowy". Dziwnie się czuję myśląc, że będę musiała gadać o sobie z jakąś obcą osobą. Nie lubię o sobie rozmawiać nawet z najbliższymi, zawsze tak było, a teraz będę szmuglowana przez psycholożkę. Co prawda kobieta w szpitalu była świetna, ale obawiam się, że mogę nie trafić ponownie na taką fajną.
Nie obyło by się również bez zapchanych zatok. Nie kumam ich. Twierdzą, że bóle głowy wywołuje stres a potem, że zatoki. A żeby było lepiej, stwierdzono u mnie problemy z akomodacją... i zgadnijcie co powiedział lekarz? To oczywiście też może wywoływać u mnie ból głowy... 
... i jak tu zrozumieć lekarzy?